DeweloperzyNews

Dni Otwarte w dobie zamkniętego świata

W przeciągu ostatnich lat Dni Otwarte stały się powszechną praktyką stosowaną przez deweloperów, zarówno ogólnopolskich, jak i lokalnych. Kojarzony z amerykańskim sposobem sprzedaży mieszkań zwyczaj daje ogromne możliwości – często zobaczenie nieruchomości na własne oczy umacnia klientów w przekonaniu, że jest ona wprost stworzona dla nich. To również doskonała okazja na przypieczętowanie negocjacji i ofertowania. Niestety, organizację Dni Otwartych znacząco zaburzyła pandemia, dlatego postanowiliśmy sprawdzić, jak wyglądają one w dobie zamkniętego świata. 

Dni Otwarte – ważna część strategii sprzedażowej

Tego typu wydarzenie powstało nie tylko po to, aby pokazać zainteresowanym nieruchomość. Jest to również swego rodzaju wyróżnienie, ponieważ potencjalni klienci mogę obejrzeć i wstępnie ocenić lokal jeszcze przed oddaniem go do użytkowania. Wielu deweloperów udostępnia także w pakiecie zniżki do sklepów partnerskich czy nawet na zakup mieszkania. Ponadto zobaczyć można nie tylko samą inwestycję, ale także okolicę czy całe osiedle wraz z jego infrastrukturą. 

Nic dziwnego, że wielu deweloperów i klientów ukochało sobie ten sposób prezentacji nieruchomości. Jeszcze dwa lata temu, kiedy usługa dopiero zyskiwała popularność, rozmówcy z branży nieruchomości w artykule Otodom wskazywali, że klienci dopiero zapoznają się z mniej formalną atmosferą Dni Otwartych, która stwarza większy komfort w trakcie oglądania.

Jednak wczesną wiosną tego roku pandemia mocno pokrzyżowała szyki deweloperom, opóźniając prace realizacyjne i zaburzając znaczną część sposób tradycyjnego kontaktowania się z klientem. Niektórzy całkowicie odwołali Dni Otwarte, licząc na szybką poprawę sytuacji. Inni wyczekiwali zniesienia części restrykcji, organizując odwołane wydarzenia ponownie, jedynie z zachowaniem dystansu społecznego, zapewnieniem odpowiednich środków do dezynfekcji i obowiązkowym pomiarem temperatury.

Największymi zwycięzcami byli ci, którzy w kreatywny sposób zaadaptowali się do nowych warunków. Jak wyglądają Dni Otwarte w dobie zamkniętego świata?

Nowa rzeczywistość: wirtualne Dni Otwarte

Kiedy pandemia doprowadziła do powszechnego lockdownu, przygotowani specjaliści z branży natychmiastowo sięgnęli po rozwiązania z wykorzystaniem nowych technologii. Oto kilka z nich:

  • Wideo czat i położenie szczególnego nacisku na obsługę za pomocą chatbota,
  • Wirtualne spacery po lokalach i okolicach, w której jest zlokalizowana dana nieruchomość,
  • Udostępnianie dokumentów i szczegółów dotyczących inwestycji w trybie online,
  • Umożliwienie finalizacji transakcji w formie wirtualnej: na przykład w postaci podpisu elektronicznego. Dowiedz się więcej o podpisie elektronicznym z naszego artykułu.

Jak wygląda każde z tych rozwiązań w praktyce?

  1. Chatbot i wideo czat przed pandemią nie były narzędziami tak chętnie wykorzystywanymi na rynku nieruchomości, jak dzisiaj. Ich zastosowanie to standard wszędzie tam, gdzie znajduje się call center czy obsługa klienta wymagająca częstego rozwiązywania drobnych i licznych problemów. Zaadaptowanie tego rozwiązania znacznie usprawnia kontakt z klientami, którzy z oczywistych powodów nie pojawią się na spotkaniu face to face, a jednocześnie w domu nie mają odpowiednich warunków, aby spokojnie przeprowadzić rozmowę telefoniczną czy przez kamerkę. Chatbota można wprowadzić na stronie nawet za pomocą technologii facebookowego Messengera lub jednej z platform stworzonych wyłącznie do tego celu.
  1. Do wirtualnego spaceru można wykorzystać różne technologie. Popularna jest forma transmisji live na streamingu, najłatwiej zorganizować ją za pomocą prostych funkcji mediów społecznościowych. W tym celu można zakładać specjalne grupy bądź tworzyć wydarzenia. Kolejnym sposobem na organizację wirtualnego spaceru jest połączenie się na żywo przez standardowe komunikatory takie jak Skype, Zoom czy MS Teams, pokazując klientom kolejne części lokalu i wyjaśniając ewentualne wątpliwości. Warto jednak wziąć pod uwagę, że w przypadku organizacji jednego wydarzenia dla większej liczby klientów, musimy zadbać o stabilny stream, który nie zawiesi się z powodu dużej liczby użytkowników. Bardzo przydatne w wirtualnych spacerach może być też Google Street View. To całkowicie darmowe narzędzie, które pozwala klientom wstępnie ocenić wygląd i infrastrukturę okolicy danej nieruchomości.
  1. Do dokumentacji i szczegółów technicznych zawsze przydatna jest makieta. W standardowej formie zapoznania z nieruchomością deweloperzy zapraszali klientów do oglądania realnej makiety na żywo. Lockdown to uniemożliwił, a na ratunek przyszła technologia 3D i umieszczanie danych w internetowych chmurach. Takie rozwiązania są już promowane przez zwolenników Architektury 2.0, wykorzystującej technologiczne innowacje. W dobie pandemii nie są one jedynie śpiewką przyszłości, ale doskonałym ułatwieniem pracy dewelopera. Makieta 3D pozwala na wierne odwzorowanie planowanej inwestycji, a umieszczenie obrazu wirtualnego modelu na chmurze internetowej sprawia, że można udostępnić go wielu osobom jednocześnie. Klient może dokładnie obejrzeć każdy fragment inwestycji i zasugerować ewentualne zmiany czy podsunąć uwagi. Przydaje się też specjalistom, którzy będą odpowiedzialni za różne etapy realizacji konstrukcji i budowy. To rozwiązanie ekologiczne, które pozwala zaoszczędzić materiały zwykle użytkowane do wykonywania klasycznych makiet. Z ułatwia także pracę deweloperowi – nie musicie w czasie lockdownu martwić się o realizację makiety na czas przed niezależnego podwykonawcę. 

Chcesz dowiedzieć się więcej o technologicznych innowacjach w architekturze? Przeczytaj nasz artykuł o nowoczesnych technologiach i tajnikach projektowania mieszkań.

Warto także sięgnąć po tak podstawowe rozwiązania, jak nagrywanie krótkich filmików z oprowadzania po osiedlu i lokalu, aby klienci mogli wrócić do materiału w swoim czasie i podjąć decyzję po głębszym namyśle. Da im to poczucie większej pewności i bezpieczeństwa dzięki dostępowi do wszystkich niezbędnych materiałów.

Wirtualne spacery jako sposób na duże zasięgi 

Dni Otwarte również stać się źródłem dodatkowych korzyści dla dewelopera. Przykładowo, wydarzenie z transmisją online jest bardziej inkluzywne: oglądają je osoby, które z różnych powodów nie miałyby możliwości fizycznie pojawić się na spotkaniu. Doskonałym przykładem był stream Ronson Development z kwietnia tego roku. W samym streamie uczestniczyło aż 170 osób, a informację o wydarzeniu udostępniono około 4000 razy*. Jest więc to prosty i stosunkowo tani zabieg, który pomoże osiągnąć widoczne i wymierne efekty. 

*https://nowymarketing.pl/a/25925,ronson-development-zaprosil-klientow-na-pierwszy-wirtualny-dzien-otwarty 

Tagi
Czytaj dalej

Powiązane artykuły

Back to top button

Jesteś agentem lub pośrednikiem?

Dołącz do:
https://www.facebook.com/groups/Otodom/

Zamknij