Fakty i mity na temat ruchu i liczby ogłoszeń w serwisach ogłoszeniowych

Czy liczba ogłoszeń w serwisie ma bezpośrednio wpływ na liczbę odwiedzających daną stronę? Jak jest naprawdę z współoglądalnością na serwisach? I dlaczego klient wchodzi na Otodom, a nie tam gdzie jest najwięcej ofert. Zobaczcie jakie są fakty.


Czy liczba ogłoszeń wpływa na ruch w serwisie?

W ostatnim czasie dużo mówi się, że o popularności strony świadczy ilość zamieszczonych tam ogłoszeń. Czy na pewno istnieje zależność pomiędzy liczbą ofert, a liczbą użytkowników odwiedzających serwis? Zobaczcie poniższy wykres, który to przedstawia:

 

Wykres ten pokazuje, że nie ma zależności między liczbą ogłoszeń, a liczbą użytkowników odwiedzających dany serwis. W niektórych przypadkach można zaobserwować wręcz odwrotną sytuację. Spójrzcie chociażby na dwa pierwsze serwisy od lewej na wykresie. W porównaniu do nich Otodom ma 3 razy mniej ogłoszeń, natomiast ma blisko 10 razy więcej odwiedzających niż te dwa serwisy łącznie.

Dane te są zapewne dla niektórych z Was zaskakujące. Niewątpliwie istnieje minimalny poziom ofert, przy którym będzie miało to znaczenie dla ruchu, w końcu poszukujący wchodzą na serwis, aby znaleźć nieruchomość. Zdajemy sobie jednak sprawę, że każdy z serwisów jest już daleko od tego poziomu.

A teraz trochę historii. Kto z Was pamięta taki obrazek z 2014 roku?

Źródło: https://web.archive.org/web/20140603012616/http://otodom.pl/
Źródło: https://web.archive.org/web/20140603012616/http://otodom.pl/

W tym okresie Otodom odwiedzało 1,4 mln realnych użytkowników, a liczba ogłoszeń przekraczała milion. Jak to wygląda teraz? Liczba ofert w Otodom na dzień 17 stycznia 2018 roku to 534 tys., a liczba realnych użytkowników w Otodom (dane za listopad) to 3,18 mln. Prosta matematyka: spadek liczby ofert: -54%, a wzrost liczby użytkowników: +122%. Wniosek z tego jest prosty i oczywisty. Zmiana liczby ofert w Otodom, w żaden sposób nie wpłynęła na zmniejszenie liczby użytkowników, którzy odwiedzają serwis.

Co wpływa na liczbę poszukujących w serwisie?

Jeżeli mamy już pewność, że to nie największa liczba ogłoszeń przyciąga ludzi do serwisu, powiedzmy co sprawia, że więcej potencjalnych Waszych klientów wybiera właśnie ten serwis, a nie inny.

 

 

3 najważniejsze czynniki wpływające na ilość Realnych Użytkowników w Otodom:

  • Rozpoznawalność i siła marki

Konkurencja na rynku w każdej branży jest bardzo duża. Sami bardzo dobrze to wiecie, konkurując na swoich lokalnych rynkach, jak trudno wyróżnić się i zaistnieć w świadomości klientów. My przez wiele lat pracowaliśmy na to, by jak największa liczba osób, która chce kupić bądź wynająć nieruchomość, najpierw pomyślała o Otodom. I jak widać ten cel osiagnęliśmy. Najwięcej użytkowników wśród serwisów ogłoszeniowych nieruchomości odwiedza właśnie Otodom.

Ale nie ma nic za darmo. Pozycję tę zyskujemy dzięki nieustannym inwestycjom w kampanie promocyjne. Za wskaźnik siły naszego brandu, przyjmujemy ilość wizyt pochodzących z kanału bezpośredniego (Direct). Są to użytkownicy, którzy dostali się na Otodom poprzez bezpośrednie wpisanie w pole przeglądarki nazwy witryny. Tylko w tym kanale uzyskaliśmy, w minionym roku, 156% więcej wizyt niż cztery pozostałe serwisy razem (dane z Similarweb 2017).

  • Współpraca z najlepszymi

Klienci wchodzą na Wasze ogłoszenia również poprzez przekierowania z innych serwisów, np. z OLX (Referrals). Dzięki temu zapewniamy Wam największy zasięg wśród polskich serwisów nieruchomości. Otodom wraz z OLX-nieruchomości dociera do ponad 4,7 mln Realnych Użytkowników (dane na podstawie badania Megapanel PBI/Gemius, wrzesień 2017. Dane uwzględniają współoglądalność tych serwisów)

  • Wujek Google

Widoczność w bezpłatnych wynikach w wyszukiwarce Google, tzw. wynikach organicznych (Organic Search) – stąd również potencjalni Wasi klienci wiedzą o Waszych ofertach. Dzięki nieustannej optymalizacji naszego serwisu (SEO), linki do Otodom są widoczne po wpisaniu najczęściej wyszukiwanych fraz związanych z nieruchomościami. To wysokie pozycje pozwalają nam zdobyć największy ruch wśród konkurencyjnych portali nieruchomości. Po wpisaniu najpopularniejszych fraz związanych z nieruchomościami, np. „mieszkanie Wrocław”, wyniki z pierwszych stron wyszukiwania w Google kierują użytkowników nie na pojedyncze ogłoszenia, ale na listy tych ogłoszeń (listingi) w danym mieście.

Dla algorytmu Google nie jest istotne ile ogłoszeń znajduje się na listingu, o ile jakieś tam będą. Zwróci on natomiast uwagę na zaangażowanie użytkownika na stronie (czas jaki spędza w serwisie, klikane linki etc.), jakość naszych treści/ogłoszeń (niepowtarzalny kontent, łatwość nawigacji etc.), a od roku 2018 nawet jakość zdjęć jakie prezentujemy. Każdy, kto obserwuje ciągłe zmiany algorytmu Google wie, że Google od dawna stawia na jakość, a nie na ilość.

Podsumowując: na sukces serwisu ma wpływ wiele czynników, powyżej wymieniam 3 najważniejsze, w których wysoka pozycja wyrokuje o tym czy strona będzie odwiedzana. Samo stworzenie strony internetowej i zamieszczanie tam ogłoszeń to nie wszystko. Klient musi wiedzieć o jej istnieniu.  A żeby wiedział o istnieniu serwisu, serwis ten musi zainwestować w promocję. Budżet marketingowy Otodom to mocno ponad 10 mln rocznie. Jest to koszt, który oczywiście nie uwzględnia utrzymania zaplecza IT, czy wynagrodzeń dla pracowników. Pisaliśmy o tym również w artykule tutaj>>

Ilu użytkowników Otodom i Gratki jest wspólnych?

To nieprawda, że 70% użytkowników Otodom i Gratki to Ci sami ludzie. Poniżej znajdziecie dane liczbowe i procentowe dotyczące użytkowników wspólnych i unikalnych dla każdego z serwisów, które pochodzą z Gemius/PBI z listopada 2017.

 

 

Z wykresu wynika, że Otodom odwiedza aż 68,34% użytkowników kategorii nieruchomości Gratka, czyli 31,66% użytkowników kategorii nieruchomości serwisu Gratka nie odwiedza Otodom. Z kolei dom.gratkę odwiedza tylko 30,82% użytkowników Otodom, czyli aż 69,19% użytkowników Otodom nie odwiedza Gratki. Ponadto, Otodom ma ponad 2 razy więcej realnych użytkowników niż dom.gratka.pl, więc to nie jest możliwe, aby 70% naszych użytkowników było również na dom.gratka.pl.

Wyżej przedstawione fakty nie pozostawiają cienia wątpliwości. Są to informacje z Gemius/PBI i Similarweb, czyli od najbardziej rzetelnych dostawców danych tego typu.

Podsumowując: jedno jest pewne, rzeczywistość na rynku nieruchomości zmienia się bardzo szybko, a tempo zmian w każdym roku jedynie przyspiesza. Liczba ofert w dalszym ciągu będzie spadać, to nieuniknione. Serwisom internetowym coraz mniej zależeć będzie na tym, żeby biura nieruchomości publikowały tysiące ofert. Wszystko podąża w kierunku jakości ofert. Klienci będą wchodzić na stronę, która da im dobry wybór, a nie szeroki. A najwięcej potencjalnych klientów będzie nadal szukać ofert w serwisie, który znają. A skąd znają? Z reklam w TV, w internecie, z polecenia, bo wyświetla im się jako pierwszy po wpisaniu hasła w Google…

Jeżeli macie jeszcze jakieś wątpliwości czy pytania, to chętnie na nie odpowiemy.

 

Michał Szczudlak
Business Analyst
  • Greg Bartoszewicz

    Widzę, że budżet konkretnie wzrósł od czasu mojej kadencji 😉 I bardzo dobrze!

    • Dorota Dwornik

      ooo cześć 🙂 jest budżet i jest dobrze wykorzystywany, o czym napisze w następnym artykule 🙂

  • Przemek Kunicki

    płonne nadzieje. o ile miało to znaczenie gdy oferty się w zasadzie pokrywały we wszystkich serwisach to w momencie gdy w otodomie nie znajdzie klient wszystkich nieruchomości to tendencje zaczną się od was odwracać. a odejdzie duża część ofert unikalnych. i z monopolisty staniecie się jednym z wielu portali.

  • Marek Marek

    http://www.koniec-otodom.pl – dobrze by było pomarańczową kreseczkę przy otoDom już jednak trochę obniżyć 😉

  • ObserwatorRN

    Otodom – czyli koncern Naspers. To co zrobił na Litwie niech będzie przykładem i przestrogą. Sposób działania: 1. przejmuje rynek ogłoszeń nieruchomości – staje się monopolistą; 2. podbija ceny ogłoszeń prywatnych; 3. dodatkowo wyciąga rękę po część prowizji pośredników; 4. koszty sprzedaży sztucznie rosną a zyski idą do koncernu.
    A podawanie statystyk i wykresów na obecnych danych, to w mojej ocenie nie oddaje stanu rzeczy. Tak jak podawanie, że na Ziemi żyje ok. 8 mld ludzi z czego ok. 2 mld to Chińczycy, czyli statystycznie, co czwarty z nas to Chińczyk. Dane zgodne, badanie poprawne, tylko wnioski nie przystają do rzeczywistości.
    Poproszę o take samo badanie za pół roku, czyli rzetelne badanie według tych samych kryteriów – i wtedy porównamy!

    • Leszek Banaś

      Pośrednicy sami wykarmili otodom , który potrafi to wykorzystać mam nadzieję że pośrednicy szybko się zjednoczą i po strachu

    • Tak się dzieje z każdym monopolem, niestety….