Chit chat- wywiad z Magdaleną Olejarczyk

Magdę poznałam stosunkowo niedawno, na jednym ze spotkań branżowych. Od razu zwróciła moją uwagę. W tym niewielkim ciele skrywa się mnóstwo energii! Pozytywna, otwarta i konkretna- do takich szuflad mojej głowy została przyporządkowana. Myślę, że te cechy bardzo ułatwiają jej pracę pośrednika. A jak sama mówi o sobie? Zobaczcie!

index

Z wielką przyjemności przedstawiam Wam…



Magdalenę Olejarczyk– od 2007 pośrednik z zamiłowania. Początki w pośrednictwie w międzynarodowej sieci RE/MAX doprowadziły do podjęcia decyzji o własnym biurze. Wraz ze wspólnikiem – Krzysztofem Marcinowskim, od 4 lat prowadzi biuro Centrum Nieruchomości Brokerzy24, specjalizujące się w obsłudze rynku mieszkaniowego, szczególnie deweloperskiego. Razem prowadzą także blog: „brokerzy24 -czyli Magda i Krzysiek o nieruchomościach lekko, łatwo i przyjemnie”.

Lubię moją pracę ponieważ…

…to codzienne wyzwania. Każdy nowy dzień to okazja do spotkania nowych, ciekawych osób, a razem z tym, poznania historii, nie tylko domów czy mieszkań, ale przede wszystkim historii rodzinnych.

To także możliwość stawiania czoła nowym wyzwaniom, rozwiązywania trudnych sytuacji , ale także codzienna praca nad samym sobą i swoimi słabościami. To chyba także jeden z nielicznych zawodów wymuszający na człowieku nieustanną konieczność szkolenia się, podnoszenia kwalifikacji, rozwijania się. Tu nie można stać w miejscu.

Najtrudniejsze w mojej pracy jest…

…opanowanie stresu oraz emocji. Wielokrotnie od umiejętności zachowania spokoju i trzeźwego umysłu  uzależnione jest to czy uda się dopiąć transakcję, czy strony nie rozejdą się w konflikcie, czy negocjacje przebiegną pomyślnie. Często jest to praca w warunkach wysokiego stresu. Czy uda się wyprostować stan prawny do umowy, czy zdąży się z odpowiednimi wnioskami do odpowiednich instytucji.  Nierzadko zdarza się, że już ma zostać podpisana finalna umowa, a wyskakują jak z kapelusza dziwne i niespodziewane okoliczności. Często tylko dzięki temu, że w transakcji uczestniczy pośrednik, który nie jest emocjonalnie związany z nieruchomością, możliwe jest znalezienie na spokojnie rozwiązania sytuacji wydającej się patową.

Pamiętam doskonale jak na umowie przenoszącej własność klienci pokłócili się o warunki umowy. Strona Sprzedająca miała dostarczyć określone dokumenty do umowy, których nie dostarczyła, a raczej dostarczyła, ale  niekompletne. Strona Kupująca natomiast chciała uzyskać możliwość przesunięcia terminu płatności. Niby prosta sytuacja,  gdzie jest karta przetargowa pozwalająca dogadać się obu stronom transakcji. Jednak strony umowy nie przepadały za sobą i w powietrzu dawało się wyczuć tzw. „siekierę”. I gdyby nie to, że jako pośrednik uczestniczyłam w rozmowach, bez emocji i na chłodno, mogłam przedstawić klientom plusy tej sytuacji i spokojnie doprowadzić do zawarcia umowy. To był mój pierwszy akt notarialny, który trwał 5 godzin 🙂

Gdybym nie zajmowała się nieruchomościami to….

…zajmowałabym się nieruchomościami 🙂  Z wykształcenia jestem konserwatorem zabytków, więc  związek z nieruchomościami był ogromny już na etapie studiów.  Może na większą skalę, gdyż wtedy zajmowałam się głównie kościołami i pałacami 🙂  Więc może zmieniając nieco pytanie: gdybym nie była pośrednikiem, z pewnością zajmowałabym się czymś związanym z tematyką nieruchomościową: może architekturą wnętrz czy projektowaniem. Ewentualnie mogłabym zostać notariuszem! A co mi tam 🙂

Dzięki Magdzie możemy dostrzec jakie szerokie spektrum zawiera rynek nieruchomości. Od konserwatora kościołów, przez pośrednictwo, kończąc finalnie na sprawach notarialnych. To tylko mały wycinek tego co kryje rynek nieruchomości. Natomiast wiedzę jaką posiadacie można wykorzystać w różnych zawodach, specjalizacjach, czy branżach. Magdzie bardzo dziękuję za wywiad. Tym właśnie sposobem poznajemy kolejnego pośrednika i jego punkt widzenia! Kogo chcielibyście poznać następnym razem?

 

Save

Save

Dorota Dwornik
Stanowisko w Otodom: Marketing Communications Specialist